Marta Robin. Mistyczka naszych czasów

Berard Peyrous

KSIĄŻKA

Liczba stron:
100
Wymiary:
125x200
Oprawa:
miekka
ISBN:
978-83-7516-546-3
Wydanie:
Pierwsze
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Święty Wojciech
SZCZEGÓŁOWE INFORMACJE
Nowe Towar dostępny 9788375165463 5,00
CENA DETALICZNA18,00 zł
NASZA
CENA
5,00

DOSTĘPNOŚĆ:

Wysoka (Wysyłka w 24h)

Dostawa już od 5,00 PLN

Opis

Marta Robin, zwyczajna prosta dziewczyna z francuskiej wioski Châteauneuf de Galaure, spędziła ponad 50 lat w swoim pokoju złożona chorobą. W tym czasie przyjęła ponad sto tysięcy osób. Zmieniła życie wielu ludzi, rozmawiając z nimi, wnosząc światło, dodając odwagi i pocieszając.

Wraz z ojcem Finet była założycielką Ognisk Miłości. Obecnie jest ich siedemdziesiąt pięć na całym świecie. Co roku do jej grobu przybywają pielgrzymi, by zanosić w modlitwach prośbę o łaski i wstawiennictwo. Kim jest ta zmarła w 1981 roku kobieta, która przyciągała tak wiele osób? Jakie było jej życie? Czemu przypisać tę niezwykłą obfitość duchowych darów Marty Robin?
W tej książce odnajdziemy najważniejsze momenty jej mistycznej drogi i nadzwyczajnego życia.

Bernard Peyrous - ksiądz, doktor literatury, postulator w procesie beatyfikacyjnym Marty Robin.
Marie-Thérese Gille jest wicepostulatorką tego procesu.

Recenzje czytelników

Średnia ocen: Brak ocen

5 gwiazdek
0
4 gwiazdki
0
3 gwiazdki
0
2 gwiazdki
0
1 gwiazdka
0

Dodaj swoją recenzję

Mam konto

Nie mam konta

Skorzystaj z konta

FACEBOOK

Recenzje kupujących

gp

Opinia z dnia: 09.05.13r

Bardzo fajna ksiązka dla młodszych nastolatków. Naprawdę.

Recenzja była przydatna

Anna Szepielak, Temi

Opinia z dnia: 05.06.13r

(...) Przykładem interesujących serii detektywistycznych dla dzieci w grupie wiekowej od ośmiu do czternastu lat są na przykład dwa cykle: Kiki rozwiązuje zagadkę wydawnictwa Świętego Wojciecha oraz Detektyw Zuzia na tropie krakowskiego wydawnictwa Skrzat.(...) Nieco młodszych czytelników może zainteresować „Tajemnica sebrnych kielichów” Brigitte Krautgartner. Jest to pierwsza część opowieści o dziewczynce noszącej imię Kika. Kika przyjeżdża na wakacje do wujka Nicka - przeora benedyktyńskiego opactwa. Zakonnik musi się nią przez jakiś czas zaopiekować, jednak choć bardzo ją kocha, ma na głowie mnóstwo spraw związanych z klasztorem. Nie może zatem poświęcić dziewczynce wystarcząco dużo uwagi, tym bardziej, że w klasztorze miały miejsce zagadkowe i niepokojące wydarzenia - ze skarbca zniknęły cenne srebrne kielichy i inne przedmioty. Zmartwiony ojciec przeor stara się zapanować nad tą sytuacją, która wywołuje w klasztorze spore zamieszanie. Nie przewidział jednak, iż jego mała krewna z nudów zabawi się w detektywa. Jaki będzie efekt jej śledztwa? Czytelnicy muszą odkryć to sami. Książka napisana jest bardzo przystępnym językiem (mimo pojawiających się czasem niemieckich czy łacińskich terminów, które są dodatkowo wyjaśnione w słowniczku na końcu książki). To lekka, interesująca pozycja, którą bez wahania można polecić dzieciom w wieku od siedmiu do dwunastu lat. Młodsze dzieci przyzwyczajone „od kołyski” do wspólnego czytania książeczek z rodzicami, prawdopodobnie także zainteresowałyby się losami tych dziecięcych detektywów. Opisane wyżej książki nie są zbyt obszerne, jednak wymagają już dość dobrej umiejętności czytania ze zrozumieniem. Młodsze dzieci będą w tym wypadku potrzebować pomocy rodziców, zatem będzie to dla nich podwójny prezent z okazji ich święta - nie tylko nowa ciekawa książka, ale przede wszystkim wspólnie spędzony z rodzicami czas poświęcony rozwijaniu wyobraźni i zabawie.

Recenzja była przydatna

Anna Grzyb, asymaka.blogspot.pl

Opinia z dnia: 14.06.13r

Kiedy byłam mała marzyłam o tym, by zostać policjantką albo detektywem. Chciałam mieć własną agencję detektywistyczną, prowadzić śledztwa, rozwiązywać zagadki, wyszukiwać przestępców, bronić poszkodowanych i niewinnych. Początkowo zaczytywałam się w serii o Panu Samochodziku, w późniejszym okresie w książkach Agaty Christie. Szkoda, że wtedy nikt nie napisał tak ciekawej i barwnej opowieści o dziewczynce, która próbuje odkryć tajemnice dziwnych zniknięć srebrnych kielichów z klasztoru benedyktynów. Na pewno byłabym nią zachwycona, szczególnie, że to początek serii "Kiki rozwiązuje zagadki". Może mury opactwa wydają się być zimne, niedostępne, nieciekawe, wręcz nudne,a le to tylko złudzenie, dzieje się tu wiele, niekoniecznie dobrych rzeczy. W tej powieści detektywistycznej dla dzieci w wieku od 11 do 15 lat spotkamy bardzo zabawne sytuacje, śmieszne, wesołe, choć czarno-białe rysunki, całe mnóstwo niesamowitych przygód i zaskakujące rozwiązanie. Nasza bohaterska Kiki przyjeżdża tu w okresie wakacyjnym autobusem do wujka Nicka, przeora benedyktyńskiego opactwa, który kocha ją bardzo, jednak ma mnóstwo spraw na głowie i jest człowiekiem niebywale zajęty. Młoda dama nudzi się tutaj trochę, do tego jest ciekawa, kto i dlaczego mógłby ukraść cenne pamiątki, w jakim celu? Nie przejmuje się niebezpieczeństwem, nie prosi nikogo o pomoc, zupełnie sama postanawia rozwikłać zagadkę. Jak myślicie, uda jej się? To lektura idealna dla młodego człowieka, doskonała alternatywa dla komputera, gierek i telewizji. Z książką również można się doskonale bawić, a przy tym czegoś nauczyć, czegoś się dowiedzieć, coś nowego przeczytać, przeżyć pasjonujące przygody nie opuszczając nawet domu. Język jest zrozumiały, przystępny, barwny, a dla trudniejszych słówek i nazwisk niemieckich, jak też łacińskich został stworzony słowniczek, wskazówki dotyczące wymowy tych słów. To lekka i naprawdę interesująca pozycja, nieczęsto można znaleźć coś tak ciekawego dla dorastających czytelników, coś, co ich zachęci do sięgnięcia po książkę, dlatego warto przybliżyć sobie "Tajemnice srebrnych kielichów" i podsunąć ją naszym pociechom, czy też poczytać ją wraz z nimi. Nie zawiodłam się na tej lekturze, a i moje starsze dzieci słuchały z uwagą i były zachwycone. Z niecierpliwością czekam na kolejne części tej arcyzabawnej, fascynującej powieści. Gdzie zawita tym razem Kiki, czy wplącze się w kolejną aferę, czy odkryje kto i co złego robi? Polecam.

Recenzja była przydatna

Przewodnik Katolicki, maku

Opinia z dnia: 04.07.13r

Kiki to mała dziewczynka, która przyjeżdża w odwiedziny do swojego wujka Nicka. Nie byłoby w tej opowieści nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że wujek jest... przeorem w benedyktyńskim opactwie, a z klasztornego skarbca zniknęły srebrne kielichy. Trzeba zatem rozpocząć śledztwo. Kiki podejmuje to wyzwanie. To zaskakująca opowieść detektywistyczna adresowana przede wszystkim do dzieci.

Recenzja była przydatna

Monika Czapka, Czasdzieci.pl

Opinia z dnia: 29.08.13r

Mam słabość do powieści detektywistycznych, gdy więc zaproponowano mi zrecenzowanie książki Tajemnica srebrnych kielichów bez chwili zawahania podjęłam się tego wyzwania! Co najważniejsze, była to świetna decyzja! Tajemnica srebrnych kielichów to historia dziewczynki o imieniu Kika, która przyjeżdża na wakacje do wujka, przeora w klasztorze benedyktynów. Z pozoru nie ma nic ciekawego w spędzaniu wakacji w klasztorze, jednak Kika trafia do niego w momencie, gdy boryka się on z pewnymi tajemniczymi kradzieżami. Sprytna i rezolutna dziewczynka postanawia więc wziąć sprawy w swoje ręce i rozwikłać tę zagadkę. Czy jej się to uda? Dowiecie się, gdy sięgniecie po książkę Tajemnica srebrnych kielichów. A naprawdę warto po nią sięgnąć, powieść jest napisana w taki sposób, że czyta się ją jednym tchem. Dodatkowym atutem książki jest ukazanie życia codziennego w klasztorze. Na szczególną uwagę zwraca postać samego opata, który oprócz pełnienia tej ważnej funkcji jest również ciepłym i kochającym wujkiem dla Kiki. Jednym słowem gorąco polecam!

Recenzja była przydatna

Mama Małgosia, Czasdzieci.pl

Opinia z dnia: 29.08.13r

Główna bohaterka sensacyjnej książki Tajemnica srebrnych kielichów, Kika, przyjeżdża na wakacje do swojego wujka, przeora w klasztorze benedyktynów. Dziewczynka postanawia na własną rękę prowadzić śledztwo w sprawie ginących, cennych przedmiotów. I to jest typowy wątek w niemal każdym detektywistycznym utworze. Co więc wyróżnia książkę wydaną przez wydawnictwo Święty Wojciech Przede wszystkim nie uszło mojej uwadze przedstawienie pracy i życia codziennego mnichów. Młodzi czytelnicy zapoznają się nie tylko z dniem powszednim zakonników, ale otrzymują jasny przekaz, że są to wartościowe postaci, nawiązujące dobre relacje z mieszkańcami pobliskiego miasteczka, że mnisi nie żyją tylko sprawami nieba, ale mocno stąpają po ziemi. Równie mocno widać tutaj więzi, jakie łączą dziewczynkę Kikę ze swoim wujkiem. Jest dla niej autorytetem oraz ciepłym, mądrym i przyjaznym człowiekiem. W świecie zachwianych autorytetów i ten przekaz ma swoje wielkie znaczenie. Dodatkowym atutem książki jest występowanie niemieckich i łacińskich słów, które mogą zachęcić dzieci do nauki języków. Tak się stało w przypadku mojej starszej córki, która w będąc w czwartej klasie uczy się języka niemieckiego. O książce powiedziała: "historia jest dla młodszych, trochę się wynudziłam, ale za to nowych słówek się nauczyłam". Młodszy syn, ośmiolatek, był zachwycony i akcją, i tematyką. Polecam!

Recenzja była przydatna

Granice.pl

Opinia z dnia: 12.08.13r

Dorośli doskonale wiedzą, że niczym nieograniczona jest dziecięca wyobraźnia, dzięki której zrodzone pomysły oraz powzięte postanowienia zasługują na najwyższe uznanie. A biorąc pod uwagę wszechstronne możliwości naszych "milusińskich", nie trzeba się zbytnio dziwić ich twórczej inwencji oraz zapałowi w realizacji przedsięwzięć. Przykładem godnej pozazdroszczenia wytrwałości w dążeniu do celu jest Kiki, młoda dama, spędzająca wakacje w owianym tajemnicą benedyktyńskim opactwie. Tam – mając za świadka białe ściany Kikizury (i nie tylko) – nasza bohaterka skrupulatnie analizowała rodzące się w jej umyśle koncepcje, które w świetle surowości klasztornych murów nabierały cech tajemniczości i ponadczasowości. Dzięki nie dającej się pokonać przeciwnościom Kiki, Tajemnica srebrnych kielichów na szczęście doczekała się rozwiązania. Nie ubiegajmy jednak faktów… Na końcowym przystanku z prawie pustego autobusu wysiadła Kiki. Powitał ją zapracowany wujek Nick – znany i powszechnie szanowany szef benedyktyńskiego opactwa w niedużej górskiej miejscowości. Niewiele było trzeba, by bohaterka naszej opowieści dowiedziała się o przestępstwie: z klasztornego skarbca w tajemniczy sposób zniknęły wykonane ze srebra, pozbawione złoceń i kamieni szlachetnych przedmioty należące do zbioru Lamentium z końca XVI wieku. Kiki dokładała wszelkich starań, by zagadka została jak najszybciej rozwiązana. Poszlaki, podejrzane osoby, dziwne zdarzenia - wszystko to krok po kroku składa się na – na razie blade – światełko w tunelu, w konsekwencji jednak całkowicie rozświetlające mroki skrzętnie skrywanej tajemnicy. W lekturze interesujący jest przekrój bohaterów: wymieniony już wcześniej zapracowany przeor benedyktyńskiego opactwa, zachwalający cudowne tapiserie ojciec Leopold, pełniąca odpowiedzialną funkcję sekretarki siostra Blandyna, ciekawie opowiadająca o Jeremiaszu Pryscylla, inspektor policji, przewijający się tu i ówdzie historycy sztuki, a także nie rozstający się z jaskrawoczerwonymi, zniszczonymi adidasami pan Weber oraz nie dający za wygraną Simon. To właśnie osoby, bez których akcja powieści wiele straciłaby na swym uroku. Oczywiście nic nie miałoby sensu bez Kiki: bez niej niemożliwe byłoby zebranie dowodów, umożliwiających namierzenie złodzieja. Publikacja Wydawnictwa Święty Wojciech przeznaczona jest dla dzieci starszych (11-15 lat) i młodzieży. Wartka akcja Tajemnicy srebrnych kielichów oraz spora dawka emocji skutecznie zaprzątają uwagę czytelnika. Czarno-białe ilustracje Niny Hammerle pozwalają utożsamić się z bohaterami. Zamierzony cel został osiągnięty: jak przystało na pouczające książki dla dzieci, dobro w końcu zwycięży, jednak skomplikowana droga do celu warta jest skrupulatnego prześledzenia. Zapraszam do lektury!

Recenzja była przydatna

Testowanieartdzieciece.blogspot.com

Opinia z dnia: 18.09.13r

Tajemnica srebrnych kielichów Brigitte Krautgartner to książka skierowana do dzieci w wieku 11-15 lat. Jest to wciągająca powieść detektywistyczna, której główną bohaterką jest zwyczajna dziewczynka o imieniu Kiki. Przyjeżdża ona na wakacje do wujka będącego opatem w klasztorze. Tam dowiaduje się, że z klasztornego skarbca skradziono słynny zbiór Lamentium. Nie wiadomo kto i kiedy dokonał wspomnianego włamania. Kiki po części z nudów, gdyż w klasztorze nie ma rówieśników ani specjalnych atrakcji dla dzieci, a po części z ciekawości, zaczyna interesować się całą sprawą. Rozpoczyna śledztwo, które z początku posuwa się niestety dość mozolnie do przodu. Przygoda Kiki osadzona jest w realnym świecie i tak właściwie mogłaby wydarzyć się naprawdę. Dziewczynka dzięki swej dociekliwości, odwadze i odrobinie szczęścia pomaga w rozwiązaniu naprawdę trudnej zagadki. Wszystko to moje dzieci odebrały bardzo entuzjastycznie i z uwagą śledziły poczynania młodej detektywki. Język oraz styl lektury są dla młodego czytelnika bardzo przystępne i zrozumiałe. Okładka książki prezentuje się estetycznie a ponadto w jej środku znajduje się kilka zabawnych czarno-białych ilustracji co zachęca dzieci do czytania i przybliża sylwetki postaci oraz tło całego śledztwa. Dzięki książce czytelnik poznaje również zasady życia w klasztorze, harmonogram dnia oraz towarzyszące mu zwyczaje. Jest to z pewnością interesujące doświadczenie dla odbiorcy, szersze otwarcie oczu na świat, który znajduje się często obok nas, a którego wcale nie znamy lub zwyczajnie nie rozumiemy. Książkę czytało się przyjemnie i na pewno warto było po nią sięgnąć. Razem z dziećmi uruchomiliśmy wyobraźnię i spekulowaliśmy próbując odgadnąć co tak naprawdę wydarzyło się w klasztorze. A jeśli i wy jesteście tego ciekawi odsyłam do lektury, którą szczerze polecam ;)

Recenzja była przydatna

Recenzje czytelników

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. akceptuję